Żółta kartka dla radnych wójta Rybaka

Kolejny już raz radni wójta Rybaka ośmieszają gminę Koszyce. Tadeusz Nawrot – przewodniczący rady i Stefan Czarnecki – kuzyn wójta, najwyraźniej wpuszczeni w maliny przez dyktatora, próbują zastraszyć Tadeusza Polaka – prezesa Stowarzyszenia Wspierania Demokracji Lokalnej, sołtysa Dolan. Poniżej przedstawiamy fragment protokołu z posiedzenia komisji Rady Gminy Koszyce. Przy okazji dygresja. Posiedzenie komisji najczęściej trwa około 60 min. Radni wójta meldują gdzie spaliła się żarówka albo zamuliło rów. Czasem pada jakieś infantylne pytanie jak to o ognisku na ścieżce albo nieoczekiwane wyznanie Jolanty Ciochoń o swoim stanie majątkowym. Na koniec kilka minut w kolejce do kasy po 300 zł diety i do następnych owocnych obrad.

(fragment z protokołu posiedzenia komisji Rady Gminy Koszyce z 21.03.2017)

Dyrdymały w wykonaniu pań radnych możemy potraktować z przymrużeniem oka. Natomiast bezmyślnym wystąpieniom radnych: T.Nawrota i S.Czarneckiego mówimy zdecydowane NIE, ponieważ uważamy, że w ślepym posłuszeństwie łamią prawo. Mamy również nagranie sesji Rady Gminy Koszyce, na której przewodniczący Nawrot próbuje wymusić od Sekretarza UG Koszyce odczytanie nazwisk osób wnioskujących o informację publiczną, a następnie sam zadaje pytanie, kto z obecnych na sali zwracał się z wnioskiem o udzielenie informacji publicznej do Urzędu Gminy Koszyce. Wstaje mieszkaniec Koszyc i podaje swoje imię i nazwisko. Stalinizm pełną gębą. A może by tak panowie radni klepnąć uchwałę o karze chłosty dla wnioskujących o informację publiczną w gmine Koszyce ?

O ocenę zachowania radnych T.Nawrota i S.Czarneckiego na posiedzeniach komisji i sesjach Rady Gminy Koszyce, poprosiliśmy zespół prawników działający przy Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska. Oto odpowiedź w tej sprawie:

„Szanowni Państwo,

W takich przypadkach należy jednoznacznie powołać się na art. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Od Wnioskodawcy nie można żądać wykazywania interesu faktycznego i prawnego, co oznacza, że organ nie ma prawa pytać po co konkretna osoba zwróciła się z poszczególnym pytaniem.

Można również skierować skargę w trybie Kodeksu postępowania administracyjnego na nienależyte wykonywanie zadań przez radę gminy (jej przewodniczącego) – skargę należy złożyć do wojewody. Podstawą do wniesienia takiego pisma jest art. 227 Kodeksu postępowania administracyjnego, natomiast w piśmie należałoby przedstawić, że brak jest podstaw prawnych do przekazywania na posiedzeniach organów kolegialnych gminy informacji o danych wnioskodawcy, ilości złożonych wniosków, czy pytanie o powody złożonego żądania. Warto byłoby zwrócić uwagę, że zgodnie z art. 14 ustawy o dostępie do informacji publicznej Wnioskodawca wskazuje sposób i formę udostępnienia informacji i organ do takich powinien się zastosować, nie zaś decydować o publicznym rozpatrywaniu wniosku.

Jednocześnie można w takim przypadku wysłać skargę do GIODO na nieprawidłowe przetwarzanie danych osobowych w postaci publikowania w BIP danych osobowych wnioskodawcy.
Jeżeli dochodzi do sytuacji, w której do Wnioskodawcy na posiedzeniu kierowane jest pytanie o cel żądania, a udzielenie informacji jest od tego uzależniane, to można zastanowić się nad skierowaniem zawiadomienia o możliwości popełnienia czynu z art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej – tj. nieudostępnienia informacji publicznej (mimo ciążącego obowiązku).

W razie dalszych pytań pozostajemy do dyspozycji.

Z poważaniem,
Paula Kłucińska
„Prawnicy dla jawności”

Sieć Obywatelska Watchdog Polska
biuro@siecobywatelska.pl
tel: +48 22 844 73 55
fax:+48 22 207 24 09″

Panowie radni T.Nawrot i S.Czarnecki otrzymujecie żółtą kartkę od wyborców.
Za karę przeczytacie artykuł 61 Konstytucji RP i Ustawę o dostępie do informacji publicznej. Powodzenia!